Dotychczas najczęściej stosowanym sposobem sterowania oświetleniem na klatkach schodowych były wyłączniki krzyżowe. Pozwalają one na manipulację lampami w całej sieni przy pomocy jednego przycisku, przy którym akurat się znajdujemy.

Jeśli stoimy na dole, zmiana stanu wyłącznika prowadzi do włączenia oświetlenia. Dotarcie na górę i zmiana stanu wyłącznika zamontowanego na górze spowoduje wyłączenie oświetlenia. Wszystko dzięki wyłącznik krzyżowyzmyślnemu połączeniu wyłączników krzyżowych.

Doprowadza się do tego rodzaju wyłącznika oraz odprowadza dwa przewody. Dzięki temu przełączenie stanu każdego z nich prowadzi do zmiany stanu oświetlenia.

Są oczywiście systemy oświetlenia na klatkach, które wyłączają się po upływie jakiegoś  czasu, dlatego w takim przypadku należy zainstalować wyłącznik jeszcze na półpiętrze.

Idzie nowe

Obecnie coraz częściej rezygnuje się z wykorzystywania wyłączników krzyżowych. Właściwie całkowicie odchodzimy od sterowania oświetleniem. Na klatkach schodowych instaluje się plafoniery, wyposażone w detektor ruchu i czujniki zmierzchowe.

Przed lampą umieszcza się detektor ruchu i czujnik zmierzchowy, w kolejności detektor bliżej lampy, czujnik jako pierwszy. Dzięki temu oświetlenie nie włączy się, jeżeli w pomieszczeniu jest wystarczająco jasno.

Jeśli jest już ciemno, a detektor wykryje ruch, wyśle sygnał do lampy, by się włączyła – przepuści prąd zasilający lampę. Oczywiście należy ustawić czujnik zmierzchowy na  takim poziomie, ażeby lampa nie włączała się w dzień. Istnieje także możliwość nakazania działania oświetlenia w określonych godzinach. System ten pozwala na całkowite usunięcie z klatki schodowej wyłączników.