Poprzednio było o sercu instalacji elektrycznej, więc teraz pora na żyły. Mowa oczywiście o przewodach instalacyjnych, łączących bezpieczniki z gniazdkami, czyli wszystkie te elementy, które transmitują energię do urządzeń.

Jeszcze kilkanaście lat temu przy budowie domu czy mieszkań posługiwano się aluminiowymi przewodami. Były one wtedy jednym z lepszych rozwiązań, zarówno jakościowo, jak i kosztowo.

Dzisiaj odchodzi się od tego rozwiązania, na rzecz miedzianych przewodów. Są one może nieco droższe, aniżeli ich aluminiowe poprzedniczki, wszelako cechują się dużo większą trwałością i mniejszą podatnością na uszkodzenia.

W przypadku aluminiowych kabli, w chwili zwiększonego natężenia prądu dochodziło do grzania się żył, a w konsekwencji wyginania się. Istniało nawet ryzyko złamania się takiego przewodu. Kable miedziane są bardziej odporne na wpływ ciepła. Dodatkowo, po kilku latach aluminium traci swoje zdolności przewodnictwa. Prąd napotyka na większy opór, co prowadzi do zwiększonego zużycia, a co się z tym wiąże, wyższych opłat.

Obecnie istnieją już zapisy w prawie, nakazujące budowlańcom i elektrykom posługiwanie się wyłącznie miedzianymi przewodami. Kable aluminiowe wciąż znajdują zastosowanie w kilku przypadkach, lecz w domowych instalacjach elektrycznych zaleca się kłaść wyłącznie miedziane przewody.